19 listopada 2016

Martina Stoessel - "Sprawiacie, że robi mi się cieplej na sercu!"

Ponad miesiąc temu Martina Stoessel ponownie odwiedziła nasz kraj. Podczas wizyty w Warszawie ogłosiła trzy koncerty w Krakowie, Gdańsku/Sopocie i w Łodzi. Była to największa niespodzianka dla wszystkich fanów piosenkarki. Do Polski powróci już w kwietniu. W tym poście przeczytajcie wywiad, w którym dowiecie się co Tini sądzi o fanach z Polski! 


                                           

Już po raz kolejny wpadłaś do Polski. Miałaś okazję wyjść z hotelu i coś zobaczyć?
Martina: Za każdym razem, kiedy przyjeżdżam do Polski, mam bardzo napięty grafik. Bez przerwy gdzieś jeżdżę i właściwie nie mam wolnego czasu. Za pierwszym razem zagrałam serię koncertów i udzieliłam mnóstwo wywiadów. Z jednego na drugi jeździliśmy samochodem i wszystko to, co widziałam za jego oknami, bardzo mi się podobało. Na dziś zaplanowałam sobie wypad na miasto, żeby zobaczyć kawałek Warszawy. Choć pewnie z tej wizyty najbardziej znowu zapamiętam rekcje moich fanów.


                   

Wiemy, że Cię kochają. Czy czujesz tę miłość? Chyba nie bez powodu wrócisz tu wiosną na aż trzy koncerty!
Martina: Kiedy myślę o fanach z Polski, robi mi się ciepło na sercu. Czuję miłość z każdej strony, bo to, jak mnie tutaj ludzie traktują, jest po prostu cudowne. Nauczenie się języka obcego jest bardzo trudne, a mimo to Polacy uczą się hiszpańskiego i śpiewają ze mną. A także piszą kilkustronicowe listy - do dziś nie mogę w to uwierzyć! Za każdym razem, kiedy tu przyjeżdżam, czuję się szczęśliwa. Polscy fani dorastali razem z Violettą. Zaczynali ją poznawać, kiedy mieli dziesięć czy jedenaście lat, a dziś mają siedemnaście czy nawet dwadzieścia. A mimo to wciąż są ze mną! To cudowne!



Dajesz im w zamian piosenki. Jakie są Twoje dalsze plany muzyczne? Czy myślisz już o kolejnej płycie?
Martina: Teraz mam w planach trasę koncertową, która potrwa pół roku. Odwiedzimy mnóstwo miast. Będziemy występować w Polsce i niemal w całej Europie,a dopiero potem przyjdzie kolej na Amerykę Łacińską. Oczywiście myślę już o drugiej solowej płycie, ale póki co nie mam jeszcze na nią materiałów. Opracowanie ich zajmuje bardzo dużo czasu. Przyjdzie na to pora dopiero po zakończeniu trasy.


A co z Twoimi planami filmowymi?
Martina: Oczywiście nadal myślę o karierze aktorskiej, ale trasa koncertowa i moje plany muzyczne pochłaniają mnie do tego stopnia, że nie miałabym kiedy występować. Podejrzewam jednak, że prędzej czy później wrócę na plan filmowy. Lubię grać.




Masz kontakt z gwiazdami Violetty? Wciąż się widujecie?
Martina: Cóż, obecnie jesteśmy rozsiani niemal po całym świecie. Jedni pracują w Europie, inny w Ameryce Łacińskiej, dlatego trudno jest nam się spotkać. Mamy natomiast taką grupę, która nazywa się Violettos. Jest w Internecie i ułatwia nam utrzymywanie kontaktu. Dzięki niej wiemy, co u kogo słuchać. Nadal też świetnie się dogadujemy.




Podoba wam się ten wywiad? Możecie go znaleźć w najnowszym numerze "Twist". 

5 komentarzy :

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka