30 czerwca 2016

[Recenzja] Film "Tini. Nowe życie Violetty"

Wczoraj odwiedziłem naszą piękną stolicę Polski jaką jest Warszawa, w celu udania się na pokaz prasowy filmu "Tini. Nowe życie Violetty". Do Warszawy mam około 250 kilometrów w jedną stronę i nie wiedziałem czy opłaca się jechać tyle kilometrów. Naprawdę była to trudna decyzja, bo do Warszawy mam bardzo daleko, a to tylko film, który mógłbym obejrzeć w swoim kinie. Jednak jestem wielkim fanem serialu jak i samej Martiny, dlatego postanowiłem, że muszę zobaczyć ten film szybciej przed oficjalną premierą, która już jutro! Dziś skupie się jednak na recenzji tego niesamowitego filmu jakim jest "Tini. Nowe życie Violetty" na, którego premierę czekaliśmy naprawdę bardzo długo, a już jutro lub parę dni później będziecie mogli przeczytać całą moją relacje z mojego dnia w Warszawie jak i pokazu! Gorąco zapraszam!

"Tini. Nowe życie Violetty" to pierwszy film z udziałem Martiny „Tini” Stoessel, gwiazdy znanego na całym świecie serialu „Violetta”. Scenariusz filmu odzwierciedla wątki z poza ekranowego życia  gwiazdy opowiada o tym, jak odchodzi ona ze serialu „Violetta” i samotnie wyrusza w podróż do Europy do Włoch, by na nowo odnaleźć siebie. Cały film został nakręcony na Sycylii i w Madrycie. Razem z Martiną „Tini” Stoessel w produkcji wystąpili również inni członkowie obsady serialu „Violetta”: Jorge Blanco (Leon), Mercedes Lambre (Ludmiła), Clara Alonso (Angie) i Diego Ramos (German). Oprócz głównych bohaterów z serialu poznajemy również nowe główne postacie jakimi są Adrián Salzedo (Ciao) oraz Ángela Molina (Isabella). W pozostałych rolach zobaczymy również Georginę Amorós (Eloisa), Beatrice Arnera (Miranda), Francisco Viciana (Roko), Riddera van Kootena (Raúl), Leonardo Cecchiego (Saúl), Sofię Carson (Melanie) oraz Pasquale di Nuzzo (Stefano).
Akcja filmu rozpoczyna się, gdy Violetta wraca do rodzinnego miasta Buenos Aires po długiej światowej trasie jaką była Violetta Live. Artystka po tak wielkiej trasie chciała odpocząć od wywiadów, zdjęć, nagrań. Chciała skupić się na swojej przyszłości i odnowić kontakty z przyjaciółmi i rodziną, ale jej menadżer Willy zaplanował jej już bardzo napięty grafik, uwzględniający nagranie nowej płyty. Zanim udało się jej odpocząć, otrzymała zaproszenie, które zmusza ją do podjęcia ważnej decyzji, która na zawsze może zmienić jej życie.

Kiedy nieoczekiwana wiadomość sprawia, że zaczyna nie wierzyć w całą swoją dotychczasową wiedzę o miłości i życiu decyduje się przyjąć zaproszenie, które jak wszyscy wiemy było od Isabelli i dzięki niemu leci na Sycylię w poszukiwaniu odpowiedzi. W ciągu niecałego lata spędzonego w pięknej nadmorskiej miejscowości we Włoszech, Violetta wstępuje na drogę samopoznania, co doprowadziło do jej artystycznego, muzycznego i osobistego przebudzenia. W zderzeniu z przeszłością, teraźniejszością i przyszłością Violetta odkrywa swoje prawdziwe „ja” w inspirującej historii, która przygotuje grunt pod wspaniałe jutro. W filmie „Tini. Nowe życie Violetty” jesteśmy świadkami narodzin wielkiej gwiazdy.

Jednak przedstawiony powyżej kawałek fabuły to tylko mała część tego niesamowitego filmu! Cały pomysł na film bardzo mi się podoba. W filmie było parę nawiązań do serialu. Jednak okrojone i to bardzo. Było nawiązanie do trasy Violetta Live, jednak jest w tym minus, ponieważ w ekranizacji zapomniano centralnie o Studio i o tym, że ta trasa nie była solowa, a z jej przyjaciółmi. Trochę szkoda, że tak to pomieszano, jednak jak sami twórcy mówią film jest dla każdego, nawet dla osób, którzy nie oglądali serialu Violetta, dlatego pewnie starano się nie nawiązywać do serialu. Jednym z Bardzo spodobało mi się też nawiązanie do serialu, a mianowicie Violetta nadal miała swój pamiętnik, jednak jest właśnie scena z nim, gdzie chowa go do pułki, co oznacza jej przemianę, jej przechodzenie z okresu dojrzewania do dorosłości.
Aktorzy produkcji „Tini. Nowe życie Violetty” zachwycają swoją wielką grą aktorską. W większości to nowa obsada, która dopiero zadebiutowała na wielkim ekranie i widzę, ze bez problemu sobie poradzili. Bardzo spodobała mi się ich gra. Naprawdę widać, że są bardzo dobrymi aktorami jak i przyjaciółmi. Jakbym miał wybrać najlepszego aktora, to zdecydowanie jest nią Mercedes Lambre (Ludmiła), ponieważ to dzięki niej w tym filmie jest dużo humoru. Cała sala się śmiała, gdy tylko coś powiedziała. Szczerze miała najlepsze kwestie pomimo tego, że jest pokazano bardzo krótko, moim zdaniem za krótko w filmie.
W filmie oprócz ciekawej historii głównej bohaterki, ważną rolę odgrywa również muzyka. Piosenki nie służą tu tylko przyspieszaniu biegu wydarzeń. Dzięki niej Violetta wyraża swoje uczucia, okazuje miłość. Każda piosenka jest istotna w fabule, bo każda oznacza pewien zwrot akcji. Martina Stoessel zaśpiewała w filmie cztery piosenki: „Se Escapa Tu Amor” („Losing The Love”), „Confia En Mi” - moja ulubiona piosenka, naprawdę ma w sobie wielką energię. Również możemy usłyszeć przepiękną piosenkę, którą jest „Siempre Brillarás” oraz duet z Jorge Blanco „Yo Te Amo A Ti”. Warto wspomnieć, że podczas seansu na dole jest wyświetlony przetłumaczony tekst, dzięki niemu dowiadujemy się o czym jest piosenka i na prawdę, jest to bardzo istotne dla fabuły.

Dodatkowo oprócz piosenek Tini usłyszymy także trzy dodatkowe piosenki śpiewane przez innych aktorów: „Light Your Heart”, wykonywaną przez Jorge Blanco i dwa utwory, które śpiewają znajomi Violetty. Pierwszym autorskim utworem jest „Freeze Frame” śpiewany przez Leonardo Cecchiego, a drugim utworem jest cover „Reality” Lost Frequencies wykonywany przez Adriana Salzedo (Ciao), Leonardo Cecchiego (Saúl), Riddera van Kootena (Raúl) i Beatrice Arnerę (Miranda). Piosenka Leonardo jak i cover chłopaków razem z Beatrice bardzo mi się spodobały. Piosenki szybko wpadają w ucho. Jednak zdecydowanie bardziej podobała mi się piosenka Leonardo. Mam nadzieję, że oba utwory zostaną, gdzieś opublikowane, bo na płycie z piosenkami z filmu ich nie znajdujemy. Może pojawią się w dodatkach filmu, gdy wejdzie on na DVD. Nie wiem, zobaczymy wkrótce.
Podsumowując gra aktorska w tej produkcji jest na bardzo wysokim poziomie. Podczas filmu możemy płakać i śmiać się. Sceny, gdy Violetta dowiaduje się o rzekomej zdradzie Leona i Melanie, o tym że ma na imię Tini oraz ta, gdzie płynie po niego. Są najsmutniejsze w całym filmie, mi aż gęsia skorka urosła, podczas tych scen. Naprawdę są to bardzo smutne sceny, a co do najzabawniejszych, to wiadome jak już wcześniej pisałem, że są to te z Ludmiłą. Przepiękna muzyka jak i efekty specjalne podczas ostatniego występu Tini zawierają wdech w piersiach. Film naprawdę bardzo mi się spodobał. Nie tylko dlatego, że jestem fanem serialu "Violetta" ale dlatego, że nowy film Disneya jest na prawdę świetną produkcją. Ekranizacja jest naprawdę bardzo dynamiczna co jest bardzo dużym plusem, ponieważ w filmie nie ma żadnej zbędnej minuty. Produkcje Disneya zawsze są świetnie wykonane, ale ta produkcja zdecydowanie przewyższa dużo poprzednich o podobnej tematyce, gatunku filmów. Moim zdaniem plasuje się w pierwszej dziesiątce, jak i nie na pierwszy miejscu. „Tini. Nowe życie Violetty” zdecydowanie jest lepszą produkcja jaką była np. "Hannah Montana: Film", czy "High School Musical", które za swojego czasu były jednymi najlepszymi produkcjami. Oba wymienione wcześniej filmy oczywiście bardzo lubię, jednak Tini tym razem wygrała, naprawdę jest to świetna ekranizacja.
Film zawiera w sobie dużo komedii, muzyki, romansu jak i nie oczekiwanych zwrotów akcji. Jest to opowieść o przechodzeniu z okresu dojrzewania do dorosłości i o przeżywającej kryzys młodej kobiecie, która traci wszystko i musi zaczynać od zera. Jeśli tylko ktoś chce jest w stanie zmienić w swoim życiu największy kryzys. Tak jak mówi piosenka „Siempre Brillarás” każdy z nas urodził się by błyszczeć. Bez względu na przeciwności trzeba wytrzymać i odnaleźć szczęście w życiu. Najnowszą produkcję Disneya oceniam 10/10 punktów! Zdecydowanie polecam każdemu fanowi serialu "Violetta" jak i nie, ponieważ ta produkcja jest skierowana dla każdego!!

Podoba Wam się recenzja? Macie zamiar wybrać się na premierę tego filmu?
Piszcie koniecznie swoje zdanie w komentarzach!


FILM "TINI. NOWE ŻYCIE VIOLETTY" W KINACH CAŁEJ POLSKI JUŻ OD 1 LIPCA!!

8 komentarzy :

  1. Fajna recenzja :) Na pewno pójdę do kina na ten film!
    dovecameronpolska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  2. Niesamowita recenzja filmu! Strasznie się cieszę się że recenzja filmu pojawiła się na twoim blogu. Z miłą chęcią go czytałam. Pozdrawiam :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Świetna recenzja. Ja dopiero wybieram się jutro do kina. Nie mogę się doczekać!! Po recenzji widzę że to będzie świetny film!

    OdpowiedzUsuń
  4. Na film i tak miałam się wybrać, ale dzięki tej recenzja jeszcze bardziej mnie ten film zainteresował!!!

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie mogę się doczekać filmu :) W premierę odrazu idę do kina :)

    OdpowiedzUsuń
  6. ja też byłam na tym filmie i to była masakra! Ten film jest najlepszy i nie ma słów by go opisać !!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  7. Fajna recenzja C:
    Ciekawy zarys i w ogóle ;)

    OdpowiedzUsuń
  8. super recenzja!!!!!!!!! niestety z powodów finansowych nie mogłam iść na ten film ;(
    ale pójdę na film w czwartek :) <3

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka