2 marca 2016

[Recenzja] Star Wars. Wypychanki.

W ostatnim czasie po tym jak Disney wykupił prawa do serii Star Wars na polski rynek pojawia się masa przeróżnych książek z serii od książek o filmach, bohaterach do nawet samych wyklejanek, czy modeli 3D. Dzisiaj w centrum uwagi będzie książka "Star Wars. Wypychanki", którą dostałem do recenzji od Wydawnictwa Zielona Sowa. Jest to już dość starszy produkt, bo został wydany przed filmem XI sagi lecz jednak postanowiłem to dla Was zrecenzować, bo książka przykuwa oko swoim wykonaniem oraz zawartością.

OGÓLNE INFORMACJE
Tytuł: Star Wars. Wypychanki. Modele i projekty 3D do złożenia.
Seria: Star Wars
Wydawnictwo: Wydawnictwo Zielona Sowa
Język wydania: polski
Język oryginału: polski
Ilość stron: 16
Data premiery: 2015-11-06
Cena: 15,49 zł [link]
Forma: książka

OPIS
Książeczka z modelami, projektami do samodzielnego złożenia przez dziecko bez używania kleju i nożyczek, co sprawia, że zabawa jest całkowicie bezpieczna i czysta! Wspaniałe, kreatywne zabawy dla dzieci, rozwijające zdolności manualne, ćwiczące spostrzegawczość i koncentrację. Wyjątkowe projekty – wszystkie modele do złożenia są inspirowane sagą Star Wars i wykorzystują najnowsze grafiki.


RECENZJA
Na początek przyjrzyjmy się okładki oraz tyłu. Robią nie lada wrażenie, można na nich znaleźć rysunki większości rzeczy, które można zrobić dzięki tej książce. Tył zawiera tylko krótki opis o tym, co będziemy mogli zrobić. Dodatkowo zawiera informację o tym, że wszystkie modele zrobimy bez używania kleju oraz nożyczek! Jest to bardzo fajne podejście. Nie musimy paprać się w tonie kleju oraz obawiać się, że coś źle wytniemy. Przemyślane to było i też nie bez powodu książeczka nazywa się "wypychanki". Dodatkowo rozmiar książki jest bardzo duży, większy nić A4. Wszystkie modele, projekty wykorzystują najnowsza grafikę. Do każdego projektu statku dodany jest z boku mały rysunek ukazujący jak złożyć model. 


Cała książeczka zawiera czternaście przeróżnych modeli i projektów, które możemy wykonać lub po prostu wyciągnąć. Możemy zrobić m.in. Statek Milenium, A-Wing, ale również dwa miecze świetlne czy nawet maskę wojownika! Powiedziałbym że to jest maska Boba Fetta lecz on miał ją taką zielonkawą, a ta jest niebieska. Poza kolorem nie ma różnicy. Inne projekty są już bardzo dobrze odwzorowane, bardzo podobne. Ale oprócz tych modeli są również wypychane figurki Jody, Anakina, Obi-Wana, Mace Windu, R2-D2 oraz Hrabi Dooku no i dodatkowo 3 szturmowców. Postacie odwzorowane idealnie. Do każdego projektu statku dodany jest z boku mały rysunek ukazujący jak złożyć model.


Dodatkowo tak jak wspominałem można zrobić dwa miecze świetlne, jakiegoś szoku nie robią, takie normalne, zwyczajne. Również poza modelami mieczy można zrobić ramkę na zdjęcie. Ale jednak powróćmy do modeli statku, bo to na nich skupia się cała książka. Modele statków są najtrudniejszą rzeczą do zrobienia. Ale dlaczego? Możecie zapytać. Odpowiedź jest łatwa. Modele są wykonane na kartonie i żeby połączyć jakąś część trzeba coś wpiąć do drugiego i w tym jest sedno, dziurki są małe, za bardzo ciasne i robiąc Sokół Milenium trudziłem się chyba z godzinę by to jakoś złączyć. Bo albo górna część statku się zginała przez to jak na siłę łączyłem dół statku i jeszcze dodawałem dodatki górne. Albo nawet nie mogłem podczepić dołu z górą przez to, że za duże odstępy były by podczepić światła statku (dolną część) z górną. Nie przemyślano trochę tego i będę szczery mój Sokół za bardzo ładnie nie wyszedł, na zdjęciu nawet możecie to zauważyć, chociaż chciałem jak najmniej pokazać te nie doróbki. :) Również miałem problem z A-Wingiem, bo brakowało mi wypustki, gdzie mógłbym górną część wsunąć, by kabina pilota się trzymała. Jednak sam sobie pomogłem i dołączyłem go do tyłu (silniku) statku i jakoś się trzyma. Jedynie z myśliwcem nie miałem problemu, złożył się szybko i bardzo dobrze.


Pomimo tych paru wpadkach. Książka bardzo fajna i przyciągająca oko. Gdyby nie te małe niuanse byłaby wręcz idealna dla fana STAR WARS, który bardzo lubi tą serię i lubi kolekcjonować modele. Jednak podsumowując muszę być szczery, że przez te nie do końca dobrze stworzone modele statków oraz zbyteczne miecze świetlne, za które mogły by być inne postacie aktorów np. Imperatora muszę odjąć punkty, gdyby nie pomysłowość całej książki, która dużo ratuje odjął bym dwa punkt lecz jednak odejmuję jeden przez to że to bardzo pomysłowa książka i bardzo mi się spodobała.

Książkę oceniam na 9/10

Zamierzacie kupić tą książkę, a może już ją macie? Spodobała Wam się recenzja?
Piszcie koniecznie w komentarzach!

6 komentarzy :

  1. Fajne są te modele, może się skusze i kupię :) Dlatego, że fajnie to wygląda. Recenzja bardzo szczegółowa - super :D

    OdpowiedzUsuń
  2. Recenzja bardzo fajne. Nie jest to drogie, więc może kupię to bratu na urodziny!

    OdpowiedzUsuń
  3. Mam już to! Bardzo fajne, również miałem problem z tym by złożyć te modele, niektóre są bardzo trudne do złożenia. Fajnie jakby zrobili więcej takich wypychanek np. Planete Śmierci. Na pewno bym to kupił, bo bardzo mi się to podoba.
    /Kamil

    OdpowiedzUsuń
  4. Mój kuzyn uwielbia Star Wars.To może kupię mu tą książkę na jego urodziny.

    OdpowiedzUsuń
  5. Interesująca recenzja! Gratulacje. :)

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka