30 października 2015

[RECENZJA] Filmu "Czarownica"

Pisałem ostatnio na blogu, że w poniedziałek będzie premiera filmu "Czarownica" na HB i tak się stało. Mam nadzieję, że razem ze mną obejrzeliście ten film jeśli jednak nie to zapraszam do recenzji może ona zachęci Was do obejrzenia, a już na wstępie mówię, że jestem zaskoczony jego fabułą, myślałem, że inaczej ona będzie wyglądać. Oczywiście zaskoczenie jest pozytywne. :)



Ale bez przedłużania zapraszam do rozwinięcia.

Film "Czarownica" wyreżyserował Robert Stromberg.
Scenariusz napisała Linda Woolverton.
W rolach głównych wystąpili: Angelina Jolie, Elle Fanning, Sharlto Copley, Lesley Manville, Imelda Staunton, Juno Temple, Sam Riley, Brenton Thwaites.



Na wstępie, brawa za muzykę w filmie. Idealnie dopasowana do sytuacji i pory. Ogólnie w filmie "Czarownica" dominuje bardzo mroczna muzyka, która oddaje atmosferę filmu, ale jest naprawdę świetna. 
W filmie dominuje magiczna scenografia. Dopracowana była w każdy, nawet najmniejszy element. 


Film to tak naprawdę historia życia Czarownicy. W filmie pokazana jest w bardzo przejrzysty sposób. Głos narratora wszystko również ładnie wyjaśnia.  
Film "Czarownica" jest przepełniony efektami specjalnymi. Wszystkie efekty są na wysokim poziomie. Muszę przyznać, że się napracowano. Szkoda, że w filmie "Następcy" efektów specjalnych nie robili te same osoby, bo tam to trochę tandetnie im to wyszło.


Jeżeli chodzi o obsadę to aktorzy pokazali klasę. Zarówno Angelina jak i Sharlto zasługują na podziw, albowiem ich role wymagały najwięcej i mimo to świetnie sobie poradzili. Reszta obsady również zagrała dobrze, lecz bardziej przeciętnie. Według mnie postać Aurory i Diavala powinna być bardziej rozwinięta.


Czas na moją ocenę. Nie da się ukryć, że film bardzo mi się spodobał. Nareszcie przedstawiono "prawdziwą" historię. Według mnie łatwiej w nią uwierzyć, niż w historię z samą księżniczką i księciem. Sceny walki bardzo mi się podobały. Były momenty, które mogą wzruszyć np. wtedy, gdy zaczęto atakować Diabolinę lub obcięto jej skrzydła. Film jest naprawdę niesamowity, wręcz bez żadnych zastrzeżeń. Pokazanie, że prawdziwą miłością jest Diabolina, a nie książę jest bardzo pomysłową, a zarazem bardziej realistyczniejszą opcją.

Od dziś moim ulubionym czarnym charakterem jest bezkonkurencyjnie DIABOLINA. Mam nadzieję, że w drugiej część filmu "Następcy" Diabolina się zmieni i będzie tak dobra jak w tym filmie.

MOJA OCENA 10/10


4 komentarze :

  1. nie wiedziałam, że ten film jest tak ciekawy musze go obejrzeć
    /katty

    OdpowiedzUsuń
  2. łoł, musze to obejrzeć

    OdpowiedzUsuń
  3. Kira odpiszesz mi pod tym kom???

    OdpowiedzUsuń
  4. Super recenzja. Film również, oglądałem.

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka