2 maja 2017

(Dlaczego warto?) Star Darlings: Życzenia do spełnienia

W ramach tego, że postanowiłam na pewien okres odciąć się od opowiadania, które w dalszym ciągu piszę, a wy czytacie, za co jestem naprawdę wdzięczna: chcę zaprezentować nową kolekcję postów. Nie chodzi tutaj o brak weny - wręcz przeciwnie. Historia relacji Violetty i Federico określona ,,Stratą" jest już napisana i tylko czeka na opublikowanie, więc każdy przebieg zdarzeń mam już opracowany, obmyślany i przygotowany do reakcji czytelników. Podsumowując: kolejne części opowiadania będą tutaj regularnie wstawiane, tylko na obecną chwilę chciałabym się wstrzymać z książką, a oddać się bardziej kreatywnych postom. Mam nadzieję, że rozumiecie i możemy już przechodzić do tematu artykułu. Otóż przychodzę do was z pierwszą częścią (#1) nowej serii na tym blogu, która powinna spodobać się m.in. zwolennikom seriali, filmów, kreskówek i pozostałym sensacjom telewizyjnym produkcji Disneya. które zamierzam recenzować. Tylko trudno to, co będę robić określić ,,opisywaniem", gdyż to będzie skupione na czymś bardziej konkretnym. Będę przedstawiała wam pięć (lub więcej) argumentów, dla których warto włączyć telewizor i oddać się danej produkcji. Podam wam jak na tacy powody, dlaczego polecam ten film, kreskówką czy serial. Podchodzę do owej kolekcji postów jak do jednej, przyjemnej zabawy, więc liczę na to, że będziemy się świetnie przy niej czuć i bawić. To co? Przystępujemy do zabawy? Chętnych zapraszam do rozwinięcia i poznania lepiej tego, co dziś wam przybliżę w korzystnym świetle.

Star Darlings: Życzenia do spełnienia
Na pierwszą tacę trafia serial animowany pt.,,Star Darlings: Życzenia do spełnienia". Należy on do jednych z najnowszych produkcji Disney Channel, więc możemy go nazywać ,,świeżym" prezentem od owego kanału. Oglądając ten program, łatwo jest natknąć się na Star Darlings, ponieważ leci pomiędzy reklamami, a jeden odcinek trwa ok.5-10 minut (jak nie mniej), co też jest powodem tego, że łatwo jest go przegapić, skoro wystarczy, iż pójdziemy na moment do toalety, a wracając nasz ulubiony seans się kończy - to nic dziwnego. Mówię to z głośnym śmiechem i żalem do tego, że kolejne części nie mogą być dłuższe, bo ja naprawdę się zżyłam z poszczególnymi uczennicami Gwiezdnej Akademii, dlatego szkoda, że nie mogę dłużej wpatrywać się w przygody moich ulubienic. Przechodząc do rzeczy to mam pięć argumentów, które udowodnią wam, że warto poświęcić te kilka minut dla Star Darlings. Zobaczcie sami!

1. Powrót do dzieciństwa!
Star Darlings to serial, prezentujący animację. Z pewnością tym podobne rodzaje seriali oglądaliśmy (zarówno ja, jak i wy) w dzieciństwie zamiast tutejszych, młodzieżowych seriali, lecz według mnie naprawdę uroczo by było wrócić to wspomnianych, bliskich sercu czasów. Przecież nie warto zgrywać w przechodzącym wieku dorosłą osobę, skoro mamy jeszcze szansę, jako nastolatkowie - cofnąć się o ok. 8 lat wstecz bez pomocy wehikułu, a poprzez obejrzenie w telewizji przygód uczennic Gwiezdnej Akademii. Mówię o tym, ponieważ poszczególnym osobom przydałoby się wrócić do ,,malucha", bo mimo naszego dojrzalszego wieku, to niestety właśnie dla młodzieży - takiej jak my, najbardziej obce są wartości tykające się miłości czy przyjaźni, przy tym złote myśli. Jestem pewna, że teraz prawdopodobnie nie zgadzacie się z tym, co mówię, lecz taka jest prawa. Może i potraficie powtórzyć cytaty o m.in, pięknie ukrytym w środku, czy prawdziwej miłości, jednak w tym okresie naprawdę trudno jest powtarzać to z takim zapałem, emocjami i głęboką wiarą w piękniejszy świat, jak za najmłodszych lat, dlatego warto wrócić do nich, aby przypomnieć sobie o prawdziwej magii.


2. Znajdź postać, podobną do ciebie!
Star Darlings to serial zapełniony ogromną ilością wyjątkowych i oryginalnych bohaterów, z którymi można się utożsamić, poczuć głęboką więź i widzieć w nich siebie w wersji animowanej - to jest możliwe! Wystarczy, że wśród wszystkich uczennic Gwiezdnej Akademii znajdziecie kogoś o podobnych podejściu do życia, patrzeniu na świat, zainteresowaniach i charakterze. Jak znalazłam wśród członków klubu SD kogoś takiego, który mógłby odgrywać moją rolę w wersji animowanej, jednak jeśli chcecie się dowiedzieć, kim ta osoba jest, to radzę zostać do końca artykułu! Z ręką na sercu mogę polecić wam tym podobną integrację z serialowymi bohaterami, ponieważ nie ma nic piękniejszego, od wzorowania na kimś i uczenia się razem z nim.


3. Coś, co jest dla ciebie!
Przygotowałam dla was trzy podpunkty, w których treść wchodzi to, co najbardziej spodobało mi się przy oglądaniu danej sensacji i teraz wy możecie wśród tych kilku zdań znaleźć coś dla siebie, co zmotywuje was do obejrzenia chociaż jednego ze wszystkich odcinków Star Darlings. Według mnie po przeczytaniu tych faktów, będziecie wręcz zmuszeni do obejrzenia owej animacji!
    1. W skład grona przyjaciółek należących do klubu SD wchodzą dziewczęta o różnych charakterach i niepowtarzalnych stylach. Każda z nich jest przeciwieństwem drugiej dziewczyny, nawzajem się uzupełniają i rozwijają swoje zdolności muzyczne.
    2. Każda z bohaterek ma swoją historię i swój instrument, z którym jest nadzwyczaj związana. Są zdolne do największych poświęceń w zamian za zostanie na dłużej w Gwiezdnej Akademii!
    3. Każda z dziewcząt ubiega się o to, aby spełniać marzenia życzeniowców. Kim są życzeniowcy? To my! Wyobrażacie sobie, że nad naszymi głowami, w pobliżu planety Ziemia, jest Akademia, która szkoli uczennice do tego, aby móc pomagać nam w spełnianiu życzeń? Coś niezwykłego, prawda?

4. Przesłanie bajki.
Wykorzystam ten argument do tego, aby opowiedzieć coś o sobie. Jestem takim przypadkiem humanisty, że widzę wszystko głębiej, z każdej rzeczy potrafię wyciągnąć jakieś przesłanie czy złotą myśl, podobnie jest z takową bajką. Moim zdaniem, ona ma na celu pokazać dzieciom i nastolatkom to, jak ogromne mamy możliwości do spełniania swoich marzeń. To, że należy pamiętać o wysiłku i pracy, jaką trzeba wkładać w dążenie do tego, na czym tak bardzo nam zależy, ponieważ członkowie klubu SD  nie wszystko zrobią za nas. Musimy wykazać się chęcią do spełnienia swoich życzeń. Tutaj mamy szansę inaczej zrozumieć cytat ,,Szczęściu trzeba trochę pomóc." - ,,Star Darlings trzeba trochę pomóc.".

5. Jeden z odcinków.
Dla mnie nie ma lepszej motywacji do oglądania dalszych przygód bohaterów z serialu ,,Star Darlings: Życzenia do spełnienia" od zaczęcia oglądać. Wiem, to może brzmieć naprawdę zabawnie i głupkowato, jednak coś w tym jest. Chodzi o to, że kiedy zaczniemy oglądać ową sensację, obejrzymy chociaż pierwszy odcinek, to możemy się tak wciągnąć, że nastawimy sobie alarm na godzinę premiery kolejnego odcinka. W większości przypadków tak było, zobaczmy jak będzie z wami - zapraszam do oglądania!

I tak, jak obiecałam wam w drugim argumencie - zdradzę wam, kim jest postać z serialu ,,Star Darlings: Życzenia do spełnienia", która mogłaby odgrywać moją rolę w wersji animowanej. Otóż, jest nią Libby. Kiedy oglądam odcinki z jej udziałem i wgłębiam się w temat, w którym uczestniczy to patrząc na nią: widzę siebie. Mamy bardzo podobne charaktery, a z wyglądu... No cóż, nie mam różowych włosów, no chyba, że na potrzeby artykułu mam pofarbować. (śmiech)




Mam nadzieję, że post wam się spodobał. Bardzo się nad nim napracowałam i liczę na to, że przeczytaliście każdy z moich argumentów i skusiliście się do dania szansy temu serialowi. Jeżeli chcielibyście, aby pojawił się kolejny post z serii ,,Dlaczego warto?", to proszę dać znać o tym w komentarzach. Udzielcie się też na temat tego, jaki serial, film czy kreskówke chcielibyście położyć na tacy w drugiej części. Dziękuję za przeczytanie. Trzymajcie się ciepło!

3 komentarze :

  1. O jacie długość posta jest imponująca, bardzo długo się rozpisałaś, jednak wszystko świetnie na temat. Ten serial Star Darlings nie oglądałam ale jednakże się skuszę na 1 odcinek, może mi się spodoba. Seria wygląda fajnie, tylko rób ciut krótsze posty, ale nie za dużo krótkie :D Czekam na kolejny twój post!

    OdpowiedzUsuń
  2. *Nie na temat*
    Kto pamięta o Dniu Tinistas/Rocznicy Juntada Tinista? <3

    OdpowiedzUsuń
  3. Przeczytałam cały twój post i jestem pod wrażeniem, że z takiego serialu udało Ci się zrobić tak obszerny post. Szczerze mówiąc nie widziałam żadnego odcinka Star Darlings gdyż nie mam Disney Channel ale może skuszę się zobaczyć jakiś na YouTube. Czekam na kolejny post z tej serii który może dotyczyć np. Wodogrzmoty Małe albo Lolirock

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka