4 czerwca 2015

,,Live in water - Mermaids" Rozdział 2 ,,Ta zła"

          Rozdział dedykowany  Julii                                    Malinowskiej
  Odebrało mi mowę gdy to zobaczyłam! Czy to mi się śni czy co?!
Zadzwoniłam do Brittany.

B: Hallo? Molly?
M: Brittany!!! Co wy mi wczoraj z Kaylą zrobiłyście?!
B: Spokojnie, to da się wytłumaczyć! 
M: Właśnie, że nie! Odkręćcie to jakoś! Chce mieć nogi! A to mi zostanie tak za zawsze?!
B: Nie, jak wyschniesz to wszystko powróci do normy. 
M: Spotkajmy się dzisiaj w Ocean Café. I tam wszystko mi wytłumaczycie.
B: Ok, to.. O 15? 
M: Ok, mi pasuje. Pa!
B: Pa!

Wyszłam z wanny ( z ledwością)
Ał! Upadłam na ziemię!
- Muszę czekać, aż wyschnę. Trochę długo to potrwa...
Położyłam rękę na ogon. Co? Co jest?! Paży! Ał! Nagle w powietrzu zaczęła pojawiać się jakaś para! O! Mam już nogi! Myliłam się! Trwało to tylko około 2 minut :D

Weszłam do kuchni. Muszę się wymknąć. Nie lubię, ukrywać czegoś przed rodzicami. Ale teraz to naprawdę ważne. Wyszłam z domu.

Byłam już na miejscu.
Weszłam do środka. Zobaczyłam Justina, to on jest właścicielem kafejki.
- Cześć Justin! - przywitałam się - widziałeś tutaj jakieś dwie blondynki?
- Tak siedzą przy automacie. - uśmiechnął się do mnie i dalej poszedł zbierać zamówienia
Zauważyłam Brittany, która gestem pokazywała, że mam do nich podejść.
Usiadłam koło niej i chciałam usłyszeć wyjaśnienia.
- Wytłumaczcie mi to, proszę.
- Dobra, dobra. Ymm... Od czego zacząć?
No więc, dawno dawno temu syrenia przepowiednia, ogłosiła, że za równo 67 lat, na ziemi zrobi się ogromne niebezpieczeństwo dla syren, ale także istot ludzkich, flory i fauny. I w tym roku, miało stać się to niebezpieczeństwo. Dlatego razem z Kaylą, strzeżemy ziemię. By się nie wyróżniać wyczarowałyśmy sobie nogi, a także zapisaliśmy się do szkoły. Pewnego dnia, do szkoły zapisała się pewna dziewczyna. Od razu ją rozpoznaliśmy. To dziewczyna która miała zniszczyć świat. Jej rysunek pojawił się w przepowiedni. Dlatego wiedziałyśmy, że to ona. Postanowiłyśmy ją oblać wodą, by ukazała swą prawdziwą twarz. Uciekła do spiżarni. Weszłyśmy do środka. I.. . to była ona. Ogon koloru czerwonego, a w głowie pięć muszelek Posejdona. Użyliśmy mocy, by ją zniszczyć. Niestety. Była za silna. Pewnego dnia, gdy nasza ławica przypłynęła do Wybrzeża, przepowiednia znów zaczęła działać. Wiedziała, że nie damy sobie rady same. Nagle, w przepowiedni ukazał się obraz. Na którym.. Byłaś ty. To ty masz moc, która pokona Jordan. Złą syrenę. Może jeszcze ich nie odkryłaś, ale w wkrótce nauczymy cię ich. Czy pomożesz nam?
- Ja.. Ja.. Ja nie mogę! - szybko uciekłam do domu, koniec z tym szaleństwem!

  Za kilka ulic będę w domu. Chcę się położyć i nie myśleć już o niczym!
Biegłam teraz przez park.
- Stój! Zatrzymaj się! Rozkazuje ci! - odwróciłam się
- Kim jesteś? - zapytałam
- Ha, proszę! Nie mów, że mnie nie znasz! Co? Pewnie Brittany i Kayla mówiły ci sporo na mój temat. Jestem Jordan. Kojarzysz? - gdy usłyszałam to imię, zaczęłam uciekać ile sił w nogach. Nagle nie czułam już ziemi. Unosiłam się w powietrzu.
- Puść mnie! Nic ci nie zrobiłam! - krzyknęłam
- Tak? Naprawdę?! Zrobiłaś mi to, że się urodziłaś i istniejesz.!! - Nagle Jordan rzuciła mnie na drzewo. Straciłam przytomność. Słyszałam tylko głupi śmiech Jordan.

- Molly! Molly! Nic ci nie jest?! Molly!!! - usłyszałam głośne krzyki Brittany i Kayli
Zaczęłam powoli wstawać.
- Gdzie ja jestem?! Ał moja noga! Chyba mam ją potłuczoną!
- Kto cię tak urządził?! - zapytała Kayla
- Nie wiem czy mi uwierzycie. Do była Jordan! - ta laska jest niebezpieczna
- Oj wierzymy ci, zdolna jest wszystkiego ! Widzisz dlaczego musisz nam pomóc?! - po takim zetknięciu z drzewem już wiem!
- Tak, pomogę wam. Ale nauczcie mnie wszystkiego. - powiedziałam

 Jak wam się podoba rozdział ?
W poprzednim było trochę hejtów, ale a tam! Jedziemy dalej!
Ps. Przepraszam że rozdziały dodaje tak szybko! Mam wenę!

       Rozdział 3 - 4 komentarze


9 komentarzy :

  1. Super notka ci wyszła, szkoda że krótka. Nie mogę się doczekać next'u. Pozdrawiam i weny życzę. :D

    Kamil//

    OdpowiedzUsuń
  2. To lepsze : ) ALe kobieto -ZWOLNIJ ! : ) Wiecej slow : ) Kilka błedów w pisowni, ale czyta sie przyjemnej : ) Oby tak dalej i..nie hejtujemy ; p Wyrażamy wlasna opinie ; p

    ///Angela///

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jeszcze dodam..polecam pisac dluzsze rozdzialy bo ten jest ciekawszy ale bardzo szybko sie konczy :)

      ///Angela///

      Usuń
  3. Fajnie, ze w tym rozdziale zaczelo sie dziac cos nowego i bardzo mnie to zaciekawilo. Oby tak dalej :)

    OdpowiedzUsuń
  4. super czekam na kolejny rozdział

    OdpowiedzUsuń
  5. Super tylko to: ,,Wyszłam z wanny (z ledwością) to może brzmiałoby lepiej, gdyby to było: ,,Ledwo wyszłam z wanny",ale nie będę cię oceniać...i jeszcze jedno.Zamiast,,do była Jordan" powinno być,, to była Jordan".

    OdpowiedzUsuń

Szablon dla Bloggera stworzony przez Blokotka